Postaw na siebie, czyli jak zdobyć się na samodzielną wyprawę rowerową

Jeśli jesteś fanem zakładów sportowych i chętnie obstawiasz wyścigi rowerowe, na pewno zdajesz sobie sprawę z tego, jak ważne jest przygotowanie do trasy. Wiesz, jak wiele wysiłku trzeba poświęcić, by osiągać jak najlepsze wyniki. Ale może zamiast obstawiać czyjeś zawody, dobrze byłoby samemu doświadczyć walki o podium?

Obserwujesz czy doświadczasz? 

Fani kolarstwa dzielą się na tych, którzy lubią oglądać czyjeś zawody, obserwować zmagania zawodników i kibicować im przy okazji obstawiając czyjeś zwycięstwo, oraz na tych, dla których nie ma nic lepszego, niż jazda rowerem, adrenalina i zdrowa rywalizacja. I jedno, i drugie dostarcza wielu emocji. Jednak tak naprawdę to bycie zawodnikiem daje największą satysfakcję.

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak by to było wziąć udział w jakichś zawodach kolarskich i postawić na samego siebie? To wcale nie mrzonki. Każdy może spróbować swoich sił, jeśli tylko tego chce. Trzeba najpierw dobrze się przygotować.

Trudne początki

Pierwszy krok, to decyzja. Jeśli masz przeczucie, że jazda rowerem może stać się Twoją wielką pasją, to z pewnością szybko złapiesz bakcyla. Z początku jednak może nie być łatwo. Najważniejsze to po prostu zacząć jeździć. Forma z czasem przyjdzie sama. Ważne, aby regularnie ruszać w trasę i stawiać sobie coraz większe wymagania. Przede wszystkim należy pracować nad wytrzymałością organizmu, bo jazda rowerem jest pod tym względem bardzo wymagająca. 

 Ale od początku. Aby zacząć jeździć rowerem musisz mieć odpowiedni sprzęt. Nie trzeba od razu porywać się na coś bardzo drogiego. Grunt, żeby rower był wygodny – miał odpowiednie siodełko, a ułożenie ciała w jeździe było komfortowe. Należy się więc zastanowić, czy bardziej odpowiadają nam długie trasy z sakwami, gdzie tempo nie jest aż tak ważne, czy wolimy kolarstwo górskie, a może szosowe. Wybór ten ma wpływ na to, jakiego roweru powinniśmy dla siebie szukać.

Przygotowanie organizmu 

Aby móc wyruszać w dłuższe trasy, należy poprawić wytrzymałość. Oznacza to zarówno “wyrobienie” mięśni, jak i wydolności układu krwionośnego i oddechowego. Warto pamiętać, że zwyczajna jazda po mieście parę razy w tygodniu będzie dobra tylko w początkowej fazie. Potem solidny trening rowerowy będzie konieczny, by poprawiać możliwości swojego organizmu. Warto wyposażyć się w pulsometr, a także aplikację rowerową, mierzącą podstawowe parametry, takie jak prędkość, tempo, czas oraz pokonaną odległość.

Każdy z treningów powinien składać się z rozgrzewki, treningu właściwego oraz zejścia do tętna sprzed treningu. W rozgrzewce przygotowujemy organizm do wzmożonego wysiłku. Rozgrzewamy mięśnie i stawy, by nie doprowadzić do niechcianych kontuzji. Ponadto, kiedy mięśnie mają wyższą temperaturę, poprawia się ich wydolność. Dzięki przyspieszonemu oddechowi ciało staje się dotlenione. Rozgrzewka powinna trwać około 10 minut i powinno podnieść nasze tętno do poziomu około 120-130 uderzeń na minutę.

Po rozgrzewca czas na długi, intensywny trening, w którym realizujemy zamierzone w planie treningowym cele. A na koniec proces odwrotny do rozgrzewki. Zwalniamy tempo, stopniowo zmniejszając intensywność. Organizm ma się wyciszać.

Po czym poznać, że jest się gotowym na dalszą wyprawę?

Każdy rowerzysta dobrze wie, jakie trasy jest w stanie pokonać. Dobrze jednak nie być zbyt zuchwałym i mierzyć siły na zamiary. Jeśli pokonanie 70 kilometrów swoim naturalnym tempem nie sprawia nam problemów i kolejnego dnia nie budzimy się obolali, to znaczy, że możemy myśleć o dłuższych wyprawach. Cały czas należy słuchać swojego organizmu i pamiętać o dobrym izotoniku, pożywnej diecie i regeneracji.

Jeśli naszym marzeniem jest wzięcie udziału w zawodach, koniecznie stawiajmy sobie coraz nowsze cele i realizujmy je. Krok po kroku dojdziemy do formy, w której duży dystans i rywalizacja nie będzie nas przerażać.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *