logo RB

Prasówka :: Poranny

Drogi dla rowerów jak tor saneczkowy. Ktoś zapomniał je odśnieżyć

rafcik | 2010-01-26 | czytane 140 razy | 0 komentarzy

Białostoccy urzędnicy z dumą wyliczają ilość kilometrów nowych dróg rowerowych, jednak zimą ich długość zmniejsza się do zera.

Chociaż jesienne Masy Krytyczne mogły przypominać miejskim radnym sejmiki ptaków szykujących się do odlotu, to jednak białostoczanie nie odjechali zimować na afrykańskie wybrzeże. Wciąż pragną poruszać się na ulubionych jednośladach po swym mieście, jest to im jednak uniemożliwiane.

Drogi dla rowerów, w przeciwieństwie do jezdni samochodowych, nie są odśnieżane. Dziwi to tym bardziej, gdy ścieżka rowerowa przylega do chodnika - wtedy jest przez drogowców nawet dośnieżana! Zimą jazda po ulicy jest wyjątkowo niebezpieczna, zwyczajowy tor cyklistów - pobocze, jest obecnie pełen błota pośniegowego, większe jest też prawdopodobieństwo potrącenia przez ślizgający się samochód.

Gorąco apeluję do urzędników, by należycie zadbali o prawidłowe odśnieżanie!

Oryginalny artykuł.

komentarze

+ dodaj komentarz ilość komentarzy: 0