logo RB

Prasówka :: Współczesna

Rowerzyści są nawet zimą!

mocniak | 2010-01-31 | czytane 724 razy | 10 komentarzy

Coraz więcej osób decyduje się przesiąść z autobusu na rower. Powód jest prosty: jednoślad jest najskuteczniejszym środkiem poruszania się po mieście w korkach.

- Zimą na rowerze? W taki mróz? Chyba jacyś nienormalni ci ludzie. W głowach tej młodzieży się poprzewracało, jakby autobusów nie było – mówi pan Andrzej, spotkany na ul. Lipowej.

A autobusy są i stoją, a na rowerze takiego problemu nie ma. - Kiedy inni tłuką się autobusami i przeklinają pod nosem komunikację miejską, ja jadę bez nerwów i pośpiechu – ripostuje zimowy rowerzysta Rafał Stawecki.

Kierowcy są rowerzystom przychylni i nie robią przeszkód, a kiedy jest ślisko na ulicach to bardziej na nich uważają.

- Rowerem poruszam się na co dzień, przez cały rok. Jeżdżę codziennie z Białostoczku do Kleosina, na Politechnikę. Mróz nie jest dla mnie przeszkodą. Zimno odczuwa się przez pierwsze pięć minut po wyjściu z domu, później człowiek przyzwyczaja się.

Rafał jest członkiem Stowarzyszenia Rowerowy Białystok, które zrzesza rowerzystów z regionu. - Do Stowarzyszenia należę od końca zeszłego roku, jakoś od listopada. Biorę czynny udział w Masie Krytycznej. Wiadomo, że latem jeździ z nami więcej rowerzystów niż zimą. Najwięcej było nas ponad czterystu uczestników, najmniej czterech. Kolejna Masa będzie 29 stycznia.

- To fajny pomysł. Przynajmniej rowerzyści w korkach nie stoją i nie spóźniają się na do szkoły i pracy. Tylko ciepło trzeba ubierać się w taki ziąb – mówi Natalia Paciejko napotkana na osiedlu Dziesięciny.

Choroba rowerzyście nie znana

– Już nie pamiętam kiedy byłem przeziębiony. Uodparniam się na mrozie – mówi Rafał. Na rower najlepiej ubrać się na cebulkę, żeby się nie przegrzać. Najważniejsza jest ochrona głowy, czyli czapka lub kaptur i ochrona rąk, bo one najszybciej marzną, więc obowiązkowo grube rękawice. Oczy trzeba osłonić od wiatru. Najlepsze są do tego okulary kolarskie lub szkła korekcyjne. Nie można zapomnieć o ciepłych butach i odblaskach, żeby być widocznym na drodze.

Jaki rower na zimę?

Ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe i śliskie ulice zimą jeździ się gorzej. Trzeba być ostrożnym. Dobrze jest mieć rower z zimowymi kołami z kolcami, wewnętrznym napędem i błotnikami, ale zwykła kolarzówka też się sprawdza. - O rower zimą trzeba szczególnie dbać, ale ja o swój nie troszczę się za bardzo. Kupiłem go za małe pieniądze i nawet go nie czyszczę, a jak się popsuje to kupię następny – mówi Rafał.

Źródło: Gazeta Współczesna

komentarze

+ dodaj komentarz ilość komentarzy: 10

avatar_rafcik

rafcik wyślij wiadomość

2010-02-01

Rowerem zimą?! Idiota jakiś. Toć wszyscy wiedzą, że zimą rowerem nie da się jeździć i nie jeździ nikt.

peter106fm wyślij wiadomość

2010-02-01

Popieram Rafcika, debilizm w czystym wydaniu.
Po 1 nie da się, po 2 jest zimno i brr, po 3 lepiej wozić się samochodem a w najgorszym wypadku autobusem, ale rowerem ? ! ? !

gość: rychu

2010-02-01

Może wy to uważacie za debilizm.. ja prawie codziennie widzę rowerzystów na ulicach Białegostoku. Jeśli się kocha rower a jazda na nim jest czyjąś pasją to ani śnieg ani mróz, lód czy inne pierdoły nie przeszkadzają w cieszeniu się jazdą. Ja osobiście też śmigam po ośnieżonych i oblodzonych ulicach, bo fajnie się tak przez jeden sezon poślizgać (tak samo jak wy samochodami walicie drifty na zakrętach w boczne uliczki).
"Lubić" jeździć a "kochać" jeździć rowerem to zupełnie co innego.. Wy przedstawiacie tych, którzy lubią lub też NIE lubią jeździć rowerem...

szyneq wyślij wiadomość

2010-02-02

gosciu rychu, gdybys sledzil RB od jakiegos czasu, wiedzialbys ze rafcik i peter sa ostro napalonymi rowerzystami i ich nawet zaspy nie zatrzymaja, a to co mowili w tych komentarzach, nalezaloby odbierac jako ironie ;)

peter106fm wyślij wiadomość

2010-02-02

Co więcej Rafcik to Rafał Stawecki ;P

avatar_mocniak

mocniak wyślij wiadomość

2010-02-02

No niestety, gdy wytępiliśmy trolli ze strony sami musimy ich teraz udawać ;-)

avatar_rafcik

rafcik wyślij wiadomość

2010-02-02

Człowiek próbuje sobie inteligentnie zażartować, w ironiczny sposób nawiązując jednocześnie do wypowiedzi osób przekonanych, że zimą nie da się jeździć rowerem (byli tu tacy; poszukałbym, ale nie chce mi się ;)), to nie dość, że nie załapują ironii, to i od trolli wyzwą. Tumanizm. Jak boga kocham, koniec imprezy. Nic więcej tu nie napiszę. :P

gość: letni rowerzysta

2010-02-09

Teraz jest bardzo ślisko, ciemno, więc rowerzyści jeżeli już musicie jeździć zimą, to wybierajcie w razie możliwości dróżki rowerowe, bądźcie widoczni, miejcie włączone światła, bo do wypadku bardzo łatwo. Samochód nie zawsze da rade zahamować przed skrzyżowaniem, wyprzedzić rowerzystę (z obawy o poślizg, a nie każdy chcę się wlec 20 km/h) a co dopiero jeżeli mu wyskoczy taki kolaż. Zimą droga hamowania jest dłuższa

peter106fm wyślij wiadomość

2010-02-09

letni rowerzysta napisał(a):
[...] to wybierajcie w razie możliwości dróżki rowerowe[...]

Wybacz, to jest niemożliwe. DDRki są nie odśnieżane więc wątpię aby ktokolwiek zdecydował się na jazdę po śniegu mając obok odśnieżoną ulicę.

avatar_mocniak

mocniak wyślij wiadomość

2010-02-09

letni rowerzysta napisał(a):
Samochód nie zawsze da rade zahamować przed skrzyżowaniem, wyprzedzić rowerzystę (z obawy o poślizg, a nie każdy chcę się wlec 20 km/h)

Nie ma to jak zrzucać na rowerzystów odpowiedzialność za brak wyobraźni i brawurę kierowców samochodów.

+ dodaj komentarz