logo RB

Prasówka :: Współczesna

Ścieżki rowerowe - jest ich coraz więcej

mocniak | 2010-07-12 | czytane 681 razy | 4 komentarzy

Ponad tysiąc metrów przy ul. Wiejskiej, prawie dwa kilometry przy al. 1000-lecia Państwa Polskiego czy 750 metrów przy ul. Wyszyńskiego. To tylko niektóre ze ścieżek rowerowych, które mają zostać oddane jeszcze w tym roku. Drogi dla rowerów powstaną również przy ul. Kalinowskiego, Mazowieckiej, Świętokrzyskiej, Kuronia, Produkcyjnej, Pułaskiego, Świerkowej i Proroka Eliasza.

Łącznie przybędzie dokładnie 11 kilometrów i 571 metrów ścieżek rowerowych. Wszystkie będą asfaltowe.

Rowerzyści przyznają, że ścieżek buduje się u nas dużo, jednak ich zdaniem zawsze tworzy się je "przy okazji”, nie ma kompleksowego planu ułatwienia poruszania się cyklistom po Białymstoku:

– Problemem jest to, że mówi się tylko o ilości dróg dla rowerów – powiedział nam Karol Mocniak ze stowarzyszenia Rowerowy Białystok. – Nie jest ważne ile mamy kilometrów ścieżek, tylko to, gdzie rowerem można dojechać. A po Białymstoku jeździ się ciężko. Nie widać tu jakiegoś planu, pomysłu. Ścieżki tworzone są doraźnie, tam, gdzie akurat trwa inna inwestycja.

– Zdajemy sobie sprawę, że ścieżek brakuje – odpowiada Danuta Zawadzka z Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich w Białymstoku. – Budujemy je w zasadzie wszędzie gdzie się da. W wielu miejscach jednak jest to po prostu niemożliwe, gdyż nie zakłada tego np. studium uwarunkowań. To utrudnia stworzenie idealnej siatki ścieżek. Staramy się jednak budować drogi dla rowerów tak, by uzupełniały je ciche lokalne ulice, po których rowerzyści mogą spokojnie jeździć.

Źródło: Gazeta Współczesna

komentarze

+ dodaj komentarz ilość komentarzy: 4

avatar_śledź

śledź wyślij wiadomość

2010-07-13

Aż nie chce się wierzyć, że WSZYSTKIE będą asfaltowe. Ale skoro tak twierdzą to może w końcu coś się podzieje w tym kierunku. Oby tylko, nie było tak, że co 10 m krawężnik 10 cm bo wyjazd z posesji, z drogi osiedlowej czy innej PODRZĘDNEJ ulicy. Co do studium uwarunkowań to jaki jest z tym problem? W końcu droga rowerowa jest szlakiem komunikacyjnym! Czyżby urzędnicy ciągle twierdzili, że to są tereny sportowe/rekreacyjne/czy jakie tam jeszcze? Jak ktoś wcześniej wspominał wkrótce wybory, a pewnie do tego czasu uda się zrobić porządnie parę metrów na zachętę. Reszta (znając życie) będzie wyglądała jak DDR do Supraśla... Mam tylko nadzieję, że mój sceptycyzm okaże się przesadzonym i nieuprawnionym. Liczę, że jestem w wielkim błędzie. Mogę tylko kibicować z całego serca urzędnikom, projektantom, wykonawcom, a przede wszystkim nadzorowi. Może w końcu będzie rzetelny.

avatar_rogacz

rogacz wyślij wiadomość

2010-07-19

ćwierkają jaskółki, że wzdłuż bulwarów białkowych, i nawet na lipowej chcą upchnąć drogi rowerowe ; p

gość: sik

2010-07-19

przydałby się jakiś sensowny dojazd do plaży na dojlidach

karwojtek wyślij wiadomość

2010-07-19

sik napisał(a):
przydałby się jakiś sensowny dojazd do plaży na dojlidach


I do mnie do pracy:D

+ dodaj komentarz