Infrastruktura :: Białostockie drogi dla rowerów
Przedłużenie Częstochowskiej
Krymek | 2010-07-27 | czytane 780 razy | 29 komentarzy
Na początku lipca zakończyła się budowa przedłużenia ul. Częstochowskiej łączącej al. Piłsudskiego z ul. Sitarską. W przyszłości będzie to część trasy prowadzącej z centrum miasta na os. Dziesięciny.
Oczywiście, nie zapomniano o rowerzystach. W ramach inwestycji wybudowano ciąg pieszo-rowerowy przy jednej z jezdni.
Ciąg zaczyna się przy skrzyżowaniu z ul. Żabią. Przy wjeździe nań wita nas asfalt, w który wbudowano specjalne płytki chodnikowe (z myślą o niewidomych). Nawierzchnia jest stosunkowo równa - nie występują tu muldy.
Jedziemy dalej.
Na trasie napotykamy poważny bubel. Ciąg p-r się kończy, gdyż jest zbyt wąsko. Do wyboru są dwie opcje: jechać dalej łamiąc prawo lub zejść z roweru i go prowadzić.
Kilka metrów dalej ciąg znów się zaczyna. Problem braku miejsca, spowodowany przez stojący na trasie przebiegu ciągu dom, rozwiązano bardzo tanim kosztem: stawiając dwa znaki. Gdyby pomyślano o wykupieniu kłopotliwej działki, trasa rowerowa nie urywałaby się w tym miejscu.
Dalej widać słupki uniemożliwiające parkowanie samochodów.
Przejeżdżamy przez ul. Proletariacką. Wydzielono osobny przejazd rowerowy i przejście dla pieszych. Krawężniki niemal idealnie wtopione w nawierzchnię. Niestety, wyłukowanie ciągu pozostawia wiele do życzenia.
Tu ciąg znowu się kończy! Po co bezmyślnie stawiać niepotrzebne znaki?
Przejazd przez ul. Poleską. Krawężniki w normie, nieprzepisowy przycisk po prawej stronie.
Po drugiej stronie już po lewej.
Mijamy sygnalizację i zaporę kolejową (oczywiście jeśli jest podniesiona :)).
Przejeżdżamy przez tory kolejowe.
Tutaj ciąg pieszo-rowerowy się kończy. Oczywiście nikt nie pomyślał o wybudowaniu zjazdu na jezdnię.
Ten krótki kawałek wydzielonej trasy rowerowej z pewnością nie jest udogodnieniem dla rowerzystów. Głównie przez wstrętną "dziurę", której można było uniknąć wykupując działkę wraz ze stojącą nań nieruchomością. Co ciekawe, pod budowę samej ulicy udało się wywłaszczyć grunty od kilkunastu prywatnych właścicieli (pomińmy długie oczekiwanie na odszkodowania). Łatwo z tego wywnioskować, że w myśleniu władz miasta rowerzyści jednak nie są na równi z kierowcami samochodów. Ten bubel to murowany uczestnik wyścigu o zaszczytne trofeum Rowerowego Bubla Roku 2010.
Nie pomyślano również o połączanie tego ciągu z nieodległą ddr przy al. Piłsudskiego, w wyniku czego te dwie nieliczne trasy rowerowe w centrum miasta będą niespójne. Być może zmieni się to w przyszłości.
+ dodaj komentarz ilość komentarzy: 29
gość: slowian
2010-07-28
Pozdrawiam
- brak ciągłości,
- znaki i słupy w skrajni,
- brak możliwości zjazdu na jezdnię,
- dostępność celów podróży tylko po jednej stronie
i ktoś jeszcze twierdzi, że to nie jest bubel?
gość: rowerem do roboty
2010-07-28
Żeby tego czegoś nie było, pokonanie przedstawionego kawałka ciągu równolegle po jezdni trwało by co najmniej o połowę krócej.
A tak - kombinuj, uważaj na słupki, słupy, szlaban...o ludziach którzy tam będą się pętali już nie wspomnę... to jeszcze na koniec i tak musisz zjechać na jezdnię. Znaczy sprowadzić rower, bo zjazdu przecież nie ma. Ale bubel!
Ne.
Skoro znalazły się pieniądze na przeniesienie do skansenu w Muzeum Podlaskim starej drewnianej willi, która stała na środku przebiegu drogi (można było wyburzyć i porżnąć drewno na opał, zamiast wszystko dokładnie oznaczać mierzyć itp.), to na ten dom też by się znalazły.
Tak, gdyż jest to element całej inwestycji, tak samo jak chodnik. Pieszym i rowerzystom należy się równie elegancka droga, jak kierowcom samochodów. Zresztą okna tego domu są pozasłaniane dyktą, więc nie sądzę aby tam ktokolwiek mieszkał.
Lepiej jechać ulicą, niż wpaść na tym zwężeniu na potencjalnego staruszka, który może w tym czasie tamtędy iść. W przypadku wypadku rowerzysta od razu stoi na przegranej pozycji, gdyż ścieżki tam nie ma.
Gdyby była zbudowana na wysokim poziomie, nie byłoby tam bezsensownie ustawionego znaku przy skrzyżowaniu z Poleską, wysepki na środku przejazdu, przycisku po lewej stronie i wybudowano by zjazd. Pomińmy tu już ten nieszczęsny dom.
Pozdrawiam.
2010-07-28
Pozdrawiam
Idąc tym tokiem rozumowania to po ch.j było w ogóle przebijać tą drogę? Niech by pozostały te wąskie uliczki wybrukowane kocimi łbami. Jeśli coś już się robi to trzeba to wykonać kompleksowo a nie oszczędzać w kretyński sposób tworząc takie buble. Do tego ewidentnie spieprzyli tu sprawę magistraccy urzędnicy. Droga ta była planowana już od lat 70-tych poprzedniego wieku a najwidoczniej ktoś właścicielom działki w ostatnich latach pozwolił na rozbudowę domu. I właśnie ten fragment domu koliduje z koroną jezdni.
- brak ciągłości,
- znaki i słupy w skrajni,
- brak możliwości zjazdu na jezdnię,
- dostępność celów podróży tylko po jednej stronie
Do tego dodać należy jeszcze wyłukowania przed przejazdem rowerowym i wkurwiającą, niepotrzebną wyspę dzielącą na przejeździe przez Poleską.
I co z tego, że asfaltowe i nawet równe, skoro utrudnia komunikację zamiast ułatwiać? W efekcie rowerzyści wybiorą jezdnię i pożytek z ciągu będzie taki, że nabije urzędnicze statystyki.
gość: adambartnicki
2010-07-28
2010-07-28
Szkoda ze o tym nie pomyśleli.
Aż mi się suchar taki przypomniał ;-) :
(od 1:10)
2010-07-28
gość: aKa
2010-07-29
Na pewno unia europejska kazała go zrobić i zabroniła zwężać, pod rygorem konieczności zwrotu wszystkich środków na budowanie dróg przekazanych naszemu województwu oraz jeszcze dwóm sąsiednim i okręgowi kowieńskiemu też :-/.
gość: motelektro
2010-07-29
2010-07-29
A o co chodzi ? Przecież ścieżka rowerowa kończy się przed skrzyżowaniem z Poleską.
Wystarczy napisać brak ciągłości.
"dostępność celów podróży tylko po jednej stronie"
nie rozumiem do końca. Chcesz zająć teren pod ścieżkę po drugiej stronie ulicy, a potem i tak pojedziesz ulicą bo szybciej ?
"wykupić działkę z domem"
pieniądze, pieniądze. Oczywiście dobrze byłoby wiedzieć czy w ogóle czyniono starania o wykup, a jeśli tak to dlaczego się to nie powiodło. Ktoś w Urzędzie powinien odpowiedzieć na tak postawione pytanie.
2010-08-01
1. Póki co samochodów po mieście porusza się trochę więcej niż rowerów i stojąc w korkach to one zatruwają środowisko, więc przy planowaniu drogi to one mają pierwszeństwo do szybkiej i płynnej jazdy.
2. Droga rowerowa została zbudowana przy okazji zbudowania drogi samochodowej, a nie odwrotnie, więc nie pieprzcie o zwężaniu pasów - chcecie wypadków? W samochodzie może jechać nawet 5 osób (czasem i więcej), czyli przy zderzeniu dwóch, poszkodowanych jest 10 osób, a przy MAŁO PRAWDOPODOBNEJ kolizji nieuważnego rowerzysty z nieuważnym pieszym najwyżej 2. Nie widać różnicy?
3. Urzędnicy, którzy dla poszerzenia o 0,5 metra drogi rowerowej, kupowaliby za nie małe pieniądze działkę i burzyli czyjś dom, nie powinni pracować w urzędzie, bo szybko pieniądze szły by na marne i nie byłoby z czego np. remontować dróg czy budować nowych dróg rowerowych. Zastanówcie się co jest korzystniejsze. Rowerzyście nic się nie stanie, jeżeli zwolni i ostrożni przejedzie w tym miejscu, bo nie oszukujmy się - nikt z Was nie będzie w tym miejscu zsiadał z roweru.
Dziękuję.
2010-08-01
Te zwężenie drogi żle wygląda tylko na zdjęciu. W rzeczywistości nie jest tak źle i dwa rowery moga się pomału wyminąć. Ci co mówią, że to jest bubel czy podobnie niech przejadą się tamta trasą przez te zwęzenie z domem i wtedy mówią że niedobrze.
Przynajmniej mówie na swoim przykładzie, nie żądam super szerokich autostrad rowerowych i tak zrobiona ddr w tym miejscu jest w miare ok.
2010-08-02
2010-08-02
2010-08-02
pozdrawiam
2010-08-02
Dawno nie zaglądałem tu. Po przeczytaniu tego artykułu nie mogę się powstrzymać. Czy ktoś do do cholery edytuje?!!
Jest w nim mnóstwo błędów i zwykłego czepialstwa.
Przejazd przez ul. Poleską. Krawężniki w normie, nieprzepisowy przycisk po prawej stronie.
Po drugiej stronie już po lewej.
Po pierwsze, skoro ciąg pieszo- rowerowy kończy się to co za różnica, po której stronie są przyciski!
Po drugie, jeżeli już to Ci teoretycznie przeszkadza, to powiedz mi od kiedy mamy w Polsce ruch lewostronny, że domagasz się przycisków po lewej, anie po prawej?
Pozdrawiam.
Zatem wskaż te błędy.
Przejazd przez ul. Poleską. Krawężniki w normie, nieprzepisowy przycisk po prawej stronie.
Po drugiej stronie już po lewej.
Po pierwsze, skoro ciąg pieszo- rowerowy kończy się to co za różnica, po której stronie są przyciski!
Ciąg kończy się przez jeden niepotrzebnie ustawiony znak. Wystarczy go usunąć i po problemie. Przyciski na przejazdach rowerowych są niezgodne z prawem, o czym zresztą mówi artykuł w dziale Infrastruktura/Aktualności.
Pozdrawiam.
Czy ja gdzieś napisałem, że domagam się przycisków po lewej stronie? Umiesz czytać ze zrozumieniem?
Pozdrawiam.
gość: motoman
2010-08-03
2010-08-03
Po pierwsze, skoro ciąg pieszo- rowerowy kończy się to co za różnica, po której stronie są przyciski!
Po drugiej stronie już po lewej.
W Polsce i całej Europie kontynentalnej mamy ruch prawostronny. Przyciski, o których mowa powinny być po prawej stronie, tak jak i znaki drogowe.
2010-08-03
Na ulicy Antoniukowskiej, o ile dobrze pamiętam. Bo zaskoczyło mnie to, że nie musiałem przejeżdżać na czerwonym świetle w środku nocy.
gość: adamo
2010-08-03
oj źle pamiętasz, na Antoniuku nie ma DDR, a zatem przejazdów rowerowych także nie ma
2010-08-03
2010-08-03
: ) Fakt nie doczytałem. Ale nie pomyślałem też, że komuś się marzy wideodetekcja na DDR. Dla ścisłości mówiłem o jezdni. W kontekście, że kiedyś wideodetekcja nie działała na rowery, np. skrzyżowanie Częstochowskiej z Alejami.
Co do wyłączania świateł w nocy. Takie rozwiązanie było stosowane parę lat temu. Teraz jest ustawione ciągłe czerwone i wideodetekcja, czy jak to się zwie. Za przykład podam skrzyżowanie Antoniukowskiej z Wierzbową.
Pozdrawiam.
Po pierwsze, skoro ciąg pieszo- rowerowy kończy się to co za różnica, po której stronie są przyciski!
Po drugiej stronie już po lewej.
W Polsce i całej Europie kontynentalnej mamy ruch prawostronny. Przyciski, o których mowa powinny być po prawej stronie, tak jak i znaki drogowe.
No to jeszcze raz... Przycisk, o ile już się go montuje rezygnując z automatycznej detekcji, powinien być po prawej stronie. I tak jest po południowej stronie skrzyżowania. Ale po drugiej stronie zamontowali niepoprawnie, po lewej stronie. Załapawszy?
2010-08-04
W kontekście, że kiedyś wideodetekcja nie działała na rowery [...] Teraz jest ustawione ciągłe czerwone i wideodetekcja, czy jak to się zwie. Za przykład podam skrzyżowanie Antoniukowskiej z Wierzbową.
Myślę że to przypadek, że złapało (plus niski stopień zabrudzenia tego videocośtam). W nocy czasami dojeżdżało się zygzakiem. O wtedy co innego. Ale nie polecam.
- Re: Ognisko na Pietraszach - Łyczo
- Re: Ognisko na Pietraszach - rafcik
- Re: Ognisko na Pietraszach - Dark Serge
- Re: Ognisko na Pietraszach - karwojtek
- Re: Ognisko na Pietraszach - szwagieer
- Re: Popiełuszki - JSN
- Re: Maraton Kresowy Suwałki 2010 - relacja - ktr
- Re: Maraton Kresowy Suwałki 2010 - zapowiedź - Endrju
- Re: Stójka - lothar
- Re: Wyprawa do Białowieży 28-29 sierpnia - Łyczo
- Re: Wyprawa do Białowieży 28-29 sierpnia - j56hz7tr45
- Re: Wyprawa do Białowieży 28-29 sierpnia - wojtecki
- Re: Wypożyczalnia rowerów w Rydze - śledź
- Re: Wypożyczalnia rowerów w Rydze - rafcik
- Re: Wyprawa do Białowieży 28-29 sierpnia - Y





