Na podbój świata w wirtualnej rzeczywistości

Kolarstwo to piękny sport, który pozwala przejechać rowerem i zwiedzić wiele niezapomnianych miejsc. Jednak wraz z rozwojem techniki, nie trzeba rzeczywiście jechać aż na koniec świata, by móc zobaczyć, co tam na nas czeka. Odpowiedzią na takie potrzeby jest wirtualna rzeczywistość. Powstało już wiele gier VR dla fanów jazdy na rowerze. Można w nich wypróbować różne odmiany kolarstwa.

1000 kilometrów we własnym salonie

Co jest potrzebne, by zacząć przemierzać świat w wirtualnej rzeczywistości? Typowy sprzęt do zabawy w VR: gogle, sprzęt, na którym odpalimy grę lub apkę, oraz rower – może być to nawet stacjonarny rower treningowy, bo nawet jazda na nim da nam wrażenie, że rzeczywiście poruszamy się w terenie. W ten sposób możemy przejechać nawet tysiące kilometrów nie wychodząc (albo nie wyjeżdżając) z własnego salonu.

Jedną z ciekawszych aplikacji, która umożliwia zwiedzanie świata w wirtualnej rzeczywistości, jest CycleVR. Jest to aplikacja, stworzona przez Aarona Puzeya, oparta na widokach z Google Maps. W ramach premiery swojej aplikacji Pauzey sam udał się w podróż po Wielkiej Brytanii. Trwała ona 85 godzin, które rozłożyły się na kilka miesięcy testów. W ramach podróży twórca “przejechał” wirtualnie cały kraj z południa na północ. Program cieszył się dużym zainteresowaniem i obecnie można go pobrać zarówno na Androida, iOS oraz tradycyjnego peceta.

Popularne gry i aplikacje treningowe dla rowerzystów

Jedną z aplikacji dla rowerzystów, umożliwiającą treningi w wirtualnej rzeczywistości, jest BigRingVR. Jest to symulator jazdy rowerem, który pozwala przemierzać trasy w USA i w Europie. To aż 245 tras o długości blisko 5700 kilometrów. Można przejechać trasę po Austrii, Belgii, Francji, Włoszech, Holandii, Norwegii, Hiszpanii, Szwajcarii i nie tylko.Takie zróżnicowanie pozwala podziwiać przeróżne wirtualne widoki: od alpejskich łąk, gór i dolin, przez niesamowite widoki Doliny Śmierci w USA.

Każdy znajdzie coś dla siebie. Użytkowników zachęca łatwy wybór tras, które można dopasować do swoich potrzeb pod względem długości, trudności, czy po prostu wybrać kraj, w którym chcemy udać się na rajd. Wybierając trasę widzimy też, jaką popularnością się cieszy wśród innych użytkowników i widzimy, jakie osiągali na niej rezultaty. Możemy podejmować przeróżne wyzwania, a wszystkie nasze statystyki są zapisane w aplikacji.

BigRingVR nie jest niestety aplikacją darmową, ale wszyscy zainteresowani mogą sprawdzić ją dzięki bezpłatnemu tygodniowemu trialowi.

Do czego to potrzebne?

Miłośnicy prawdziwego jednośladu, którzy nie wyobrażają sobie podróży bez zapachu świeżego powietrza czy wiatru na twarzy z dystansem mogą podchodzić do takiego sprzętu. Jednak wartość treningowa, jaką niesie jazda rowerem w wirtualnej rzeczywistości, jest ogromna. Nawet wybierając się na drugą część globu możemy wcześniej zobaczyć, jaką trasę będziemy pokonywać. Przygotować się na ewentualne niespodziewane przygody i po prostu przygotować do trasy. Może mieć to duże znaczenie także ze względów bezpieczeństwa.

W tym kontekście można wspomnieć choćby o apce dla rowerzystów, która służyć ma… do rozwijania empatii pomiędzy kierowcami aut, a rowerzystami.

Autorem aplikacji WheelSwap jest Ford, a chodzi w niej, co podpowiada nazwa, o zamianę miejsc. Kierowcy aut wsiadają na rower i obserwują, jak to jest być rowerzystą. I odwrotnie. W ten sposób obydwie strony obserwują potencjalnie niebezpieczne sytuacje na drodze i uczą się, jak można im zaradzić już w realnym życiu.Co ciekawe, aplikacja ta powstała w oparciu o prawdziwe problemy, które kierowcy i rowerzyści zgłaszali w sieci.

Wreszcie przecież, kiedy w zimowy dzień niekoniecznie mamy ochotę wyjść na rower, to jednak przejażdżka w domu na rowerku treningowym z zapierającą dech w piersiach trasą wyświetlaną w goglach będzie doskonałym wyjściem.